Moja szczera opinia o ubraniach 4F: Czy polska marka naprawdę daje radę na treningu?

Published:

Małe wyjaśnienie na start: Lubię stawiać sprawę jasno. Jestem partnerem afiliacyjnym sieci Rewardoo. Oznacza to, że jeśli klikniesz w linki umieszczone w tym wpisie i zrobisz zakupy w sklepie 4F, mogę otrzymać z tego tytułu niewielką prowizję (nie kosztuje Cię to absolutnie nic dodatkowo!). Mimo to, ubrania do testów kupiłem za własne pieniądze, a poniższa recenzja to efekt moich własnych, wylanych na treningach hektolitrów potu, a nie wytycznych od sponsora.

Markę 4F w Polsce kojarzy chyba każdy. Widzimy ich logo na olimpijczykach, skoczkach narciarskich i niemal na co drugim biegaczu w parku. Szczerze mówiąc, przez długi czas omijałem ich sklepy, wychodząc z założenia, że to może być tylko sprawny marketing, a na ciężkie treningi wolałem wybierać “wielkie, zagraniczne” brandy. Jednak gdy moje ulubione koszulki na siłownię zaczęły się sypać, a ceny nowych mocno uderzyły mnie po kieszeni, postanowiłem w końcu dać 4F szansę.

Paczka z ubraniami 4F - pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenie: Jak to leży i z czego jest zrobione?

Kiedy paczka wreszcie dotarła, rzuciłem się do rozpakowywania. Zamówiłem dość standardowy zestaw: koszulkę termoaktywną, spodenki treningowe i lekką bluzę. Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to faktura materiału. Był przyjemny w dotyku, ale koszulka wydawała mi się minimalnie grubsza niż to, do czego byłem przyzwyczajony, co wzbudziło we mnie lekkie obawy o oddychalność podczas mocnego wysiłku.

Detal materiału odzieży 4F

Z drugiej strony, jakość wykonania naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Szwy były równe, solidne, nigdzie nie wystawały irytujące nitki – a uwierzcie mi, zdarzało mi się to przy sprzęcie dwa razy droższym.

Trening w ubraniach 4F

Test w boju: Pot, przysiady i bieżnia

Oczywiście, wygląd to nie wszystko. Zabrałem ten zestaw na solidny trening siłowy połączony z interwałami. I tu pojawiło się największe zaskoczenie.

Test wytrzymałości odzieży podczas ćwiczeń

Ten materiał, o który tak się martwiłem, okazał się świetnie radzić sobie z odprowadzaniem wilgoci. Koszulka nie kleiła się do pleców w ten nieprzyjemny, zimny sposób, a pot szybko odparowywał. Jednak jeśli chodzi o spodenki, mam jedną ważną uwagę dla kupujących: zwróćcie uwagę na rozmiarówkę. Zazwyczaj noszę stabilne “M”, ale w przypadku 4F spodenki okazały się dość dopasowane w pasie i udach. Jeśli wolicie luźniejszy krój i pełną swobodę bez uczucia opięcia, polecam rozważyć wzięcie rozmiaru większego.

Dopasowanie ubrań sportowych 4F

Co się dzieje z 4F po praniu?

Dla mnie prawdziwym testem sprzętu sportowego jest to, jak wygląda po zderzeniu z pralką. Wiele ubrań traci fason, a nadruki pękają po kilku cyklach. Ubrania 4F prałem już kilkanaście razy (zgodnie z zaleceniami na metce, w niskiej temperaturze i bez płynu zmiękczającego).

Stan odzieży 4F po kilkukrotnym praniu

Rezultat? Nic się nie skurczyło, materiał nie zmechacił się pod pachami, a logo wciąż jest na swoim miejscu. Wygląda na to, że ten sprzęt naprawdę ma posłużyć na dłużej.

Końcowa ocena sprzętu treningowego 4F

Werdykt: Warto czy nie warto?

Nie będę Wam wciskał kitu, że ubrania od 4F sprawią, że nagle zaczniecie biegać dwa razy szybciej. Ale jeśli szukacie bardzo solidnej odzieży treningowej, która po prostu robi swoją robotę, dobrze wygląda i nie wymaga zaciągania kredytu – to jest to strzał w dziesiątkę. Stosunek ceny do jakości wypada tutaj rewelacyjnie i ubrania 4F na stałe lądują w mojej torbie na siłownię.

Chcecie sprawdzić ich sprzęt na własnej skórze?
Tutaj możecie przejrzeć nową kolekcję (często mają fajne promocje!):
👉 Sklep oficjalny 4F

(Wielkie dzięki za przeczytanie! Pamiętajcie, że korzystając z mojego linku Rewardoo, wspieracie tego bloga i pozwalacie mi tworzyć więcej takich niezależnych testów sprzętu.)

Related articles

spot_img

Recent articles

spot_img